Opublikowano 9 komentarzy

Czy szkoła nauczy przedsiębiorczości – przedsiębiorcza szkoła

Dzisiaj, szukaliśmy informacji czy da się znaleźć ciekawy interesujący program, który nauczy przedsiębiorczości nasze maluchy:

Finanse

Oto kwiatek, który znaleźliśmy:

Projekt „PRZEDSIĘBIORCZY PRZEDSZKOLAK”
Organizator – inicjator Projektu: Urząd Miejski Wrocławia, Biuro Rozwoju Gospodarczego i Wydział Edukacji
Partner Projektu: Nordea Bank Polska SA
Partner merytoryczny Projektu: Wrocławskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli
W dokumencie konspektu zajęć ze strony https://www.wroclaw.pl/files/edukacja%20przedsiebiorczosci/przedszkola/Przedsiebiorczy_przedszkolak_konspekt_07.2012.pdf
możemy przeczytać:

„Cele kierunkowe Projektu „Przedsiębiorczy przedszkolak” to:
• nabywanie umiejętności planowania zakupów oraz ich wartościowania,
• klasyfikowanie towarów ze względu na ich ważność i przeznaczenie,
• rozumienie, że ilość pieniędzy jest ograniczona,
• zdobywanie/utrwalanie wiedzy dotyczącej sklepu, kupowania, zachowania
się w sklepach
• doskonalenie sprawności ruchowej oraz rozumienia pojęć wysoko – nisko,
• rozwijanie sprawności manualnej i koordynacji wzrokowo – ruchowej,
• kształtowanie świadomości ekologicznej.”

Czy czegoś wam tutaj nie brakuje albo jaki powinien być temat zajęć ?

Wiedza finansowa, sposób podchodzenia do własnych pieniędzy, jest obok światopoglądu jednym z najważniejszych płaszczyzn życia. Niestety w Polsce nie mammy silnych instytucji, które są wstanie krzewić wiedzę, z naciskiem na bycie suwerennym, przedsiębiorczym dbającym o Polski interes. Może jest zbyt mało i może jeszcze po okresie komunizmu tj. zależności od innych ciężko nam myśleć w perspektywie wieków. Dlatego warto dbać o przyszłość.

Dla nas dobry plan nauki przedsiębiorczości to między innymi:

  • Skąd się biorą pieniądze – czyli jak wyświadczane dobro dla innych może przynieść nam zyski.
  • Jak obracać pieniędzmi – czyli ile wydawać, ile oszczędzać, ile inwestować.
  • Pułapki utraty pieniędzy – chwilówki, kredyty na zachcianki, moda, kupoholizm, szybkie wzbogacenie, inflacja, deflacja…
  • Mądre gospodarowanie pieniędzmi – po co nam własny kapitał, kapitał + praca = większy zysk.
  • Długo terminowe cele – jak kupić mieszkanie, samochód, kim być zawodu, aby połączyć pasję i to, co lubi się z godnym życiem.

A co wy o Tym myślicie?

Pierwszą pozycją książkową, która dotyka tych spraw (nie wyczerpuje, ale wprowadza) jest książka O Janku w naszej autorskiej księgarni.

9 komentarzy do: “Czy szkoła nauczy przedsiębiorczości – przedsiębiorcza szkoła

  1. Trudno jest uczyć w szkole przedsiębiorczości jak nauczycieli z doświadczeniem brak. Dla mnie nauczyciel, który nie miał własnej działalności, czy nawet własnego mieszkania, które wynajmował innym, czy nawet auta na gaz… – nie ma praktycznych podstaw. Jak można przekazać, że są ludzie na świecie poświęcający się pasji i żyjący z 4 wynajętych mieszkań. Jak można pokazać oszczędność, jeżeli samemu się nie stosuje, jak można powiedzieć z wiarą o inwestowaniu – jak nic się nie inwestuje. To tak jakby być ślepym i uczyć malarstwa…. smutne ale prawdziwe

  2. Ja miałam zajęcia w szkole w liceum, muszę powiedzieć, że zrozumiałam jeden scenariusz..

    kończysz szkołę -> idziesz do pracy -> po pewnym czasie chcesz wyprowadzić z domu -> bierzesz kredyt -> spłacasz przez 30lat …. życie … potem pewnie emerytura.

    brutalne, ale jestem w tym kredycie, bez perspektyw. Mam nadzieje, że moje dzieci będą miały lepszy start niż płacić dwa mieszkania w całym życiu, a mieć tylko jedne

    1. smutne, ale kredyt tak się wbija w nasze życie, że kredyt to podstawa życia. Ja także mam nadzieje, że dzieci będą miały wolność finansową.

  3. Ja miałem to szczęście, że miałem nauczyciela z pasją (fizyk), jak organizowaliśmy konkurs, kazał nam pisać e-maile do firm o sponsorowanie nagród, musieliśmy robić burzę mózgów, aby określić jaki plusy będzie miała firma, z tego, że będzie sponsorowała nasz konkurs. Wówczas tego nie rozumiałem… ale po latach o rozmowę o pracę, przypomniała mi się ta chwila i podczas pytania Dlaczego powinniśmy pana zatrudnić…. patrzyłem pod kątem, co firma będzie miała ze mnie, kolega, który był razem zemną, a był o wiele lepszy, z doświadczeniem skupił się na sobie… jaki to genialny i jakie to szczęście dla firmy będzie. Teraz cieszę się wymarzoną pracą i wiem, że przedsiębiorczości warto uczyć od małego.
    Dzieci mają tendencję – dostajesz pieniądze wydajesz – potem to zostaje w dorosłym życiu – a szkoda.

  4. Szkoła nauczy przedsiębiorczości… he, chyba tylko jedna szkoła narodu wybranego…

  5. Przedsiębiorczość jest jednym z ważniejszych czynników w państwie, dzisiaj można powiedzieć, że jest to jedno z najbardziej niewygodnym elementem dla obcego kapitału. Można powiedzieć, że nie jest to w ich interesie. Dlatego może inne problemy np. deklaracja WHO, czy tolerancji są wysuwane na przód. Ale tak naprawdę to edukacja finansowa oraz przedsiębiorczość definiowała by lepiej podejście ekologiczne i podejście społeczne.
    Oto kilka przykładów.
    – lepsza gospodarka zasobami: ograniczenie kupowania dla chęci posiadania, naprawa – recykling, wymiana sprzedaż używanych rzeczy, mądre wypożyczanie czy użyczania sobie na wzajem. Fakt zmniejszamy kupowanie nowego – ale ograniczamy z użycie energii oraz chronimy środowisko.
    – budowanie relacji i sieci. Od lat już wiadomo, że waluta przyszłości są dobre relacje, ucząc dzieci współpracy oraz wzajemnej pomocy przełoży się na łatwiejszą prace. np. jeżeli ja pomogę tobie posprzątać piwnice, a ty mi pomożesz malować to szybciej i efektywniej wykonamy prace. Fakt: pomoc i wymiana barterowa nie jest opodatkowana i brak wpływów do budżetu, ale jak społeczeństwo będzie bogatsze to będą wpływy.
    – szanowanie ludzi – jeżeli dzieci będą nauczone od małego o dbanie o relacje oraz będą miały przykład, że należy dbać o jakość usług i produktów, szacunek do pracy swojej i czyjeś wówczas społeczeństwo będzie lepiej funkcjonowało: a Janusze biznesu nie będą spostrzegani jako bohaterowie, szybki zysk na stracie innych będzie społecznie nieakceptowalny i będzie zagrożony ostracyzmem tak samo jak przestępstwa.

    Dlatego uważam, to co Państwo prowadzicie i popularyzujecie jest godne pochwały!!

  6. Teraz będzie kryzys przez tego korona, mam nadzieje, że przyszłe pokolenia nauczy się mądrze gospodarować. Szkoda, że mamy taki czas, jaki mamy, ale musimy mocniej myśleć o naszych najmłodszych

  7. Przedsiębiorczość dla dzieci. Mamy największy kryzys na świecie, aż samo się prosi, aby rodzice sami pomyśleli o przyszłości dzieci i nauczyli je myśleć, działać, inwestować. Trudno jest, jak się nic nie ma. Ja kupiłam książkę O Janku… przeczytaliśmy, przedyskutowaliśmy z dziećmi, postanowiliśmy nie wyrzucać jedzenia, ograniczyć konsumpcję i podjęliśmy próbę samowystarczalności, przez drobiazgi, aby oszczędzić pieniądze:
    -mąż szczyrze dzieci,
    -przerobiliśmy auto na gaz,
    -chodzimy raz na tydzień na zakupy (zaczęliśmy przed epidemią 😉 ),
    -mamy doniczki na balkonie warzywami,
    -kupujemy mniej,
    -dużo czytamy, patrzymy, co możemy zrobić: jak maseczki były drogie, to stare koszule męża flanelowe, zamiast wyrzucać, pocięłam i poszyłam maseczki, resztę są szmatkami. A pomyśleć jeszcze rok temu kupowałam szmatki do kurzów.

    Zmienia się powoli, ale widzę, że dzieci także myślą, nie drukują byle czego i wszystkiego w kolorze. Zjadają to, co sobie nałażą. Nie grymaszą na kopytka z ziemniaków wczorajszych. Cieszę się, że już zaczęliśmy, mąż w tej chwili pewnie straci prace… ale i tak się cieszę, że mamy tę świadomość bycia razem blisko siebie oraz to, że posiadanie nie jest podstawą życia.

  8. Trudni wymagać od szkoły, aby uczyła przedsiębiorczości w skuteczny sposób. Załóżmy, że w szkole byłoby 5 nauczycieli, którzy mieliby smykałkę do robienia pieniędzy, czy siedzieliby w szkole? Może jedynie z pasji. Obawiam się, że jak uczyli z pasją, to byliby dyskryminowani. Nauczyciele to dziwny twór, w zeszłym roku jak był strajk, który nie dbał o dzieci, tylko był niestety polityczny, to nauczyciele, którzy nie zgadzali się z postulatami i bycia marionetkami to byli źle spostrzegani przez swoich i media kreowały jako wywrotowców. Ja ich rozumiałem, bo aby walczyć o swoje to trzeba dać wartość oraz dbać o dzieci. Sam znam nauczycieli, którzy pracują pensum 18 godzin w tygodniu, a potem 5 godzin na przygotowania oraz zajęcia z uczniami, a kolejne 5 jako zajęcia dodatkowo płatne po 50zł. ( w tygodniu daje to 250zł). Ludzie mówią, że to mało, ale tu grosik tam grosik i jest 5 na ręke ;). Tak więc chciałbym, aby nauczyciele się wzajemnie wspierali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *